| |
Aktualności
NOWINKI

[3 lipca 2010]
Alfons Szczerbiński (1858-1895)
Alfons Szczerbiński urodził się 2 kwietnia
1858 r. w Gostyniu. Był synem Franciszka, starszego sekretarza w
miejscowym sądzie, i Julii z Kostrzewskich. Wczesną młodość spędził w
Śremie, uczęszczając od 1870 roku do tamtejszego Gimnazjum. Pierwszym
nauczycielem muzyki Alfonsa był prawdopodobnie organista o nazwisku
Kraszkiewicz. Nauka trwała tylko pół roku, jednak już wtedy chłopiec
objawiał talent twórczy. Mając siedem lat spisywał swoje pierwsze
pomysły i z tych czasów pochodzi jedna z jego dziecięcych kompozycji pod
tytułem „Fantazja”.
Zamiłowanie do muzyki w rodzinie i otoczenie, w którym wyrastał,
wpłynęły pozytywnie na jego rozwój intelektualny. Jako gimnazjalista
brał czynny udział w życiu muzycznym miasta, grając publicznie na
organach i występując w roli akompaniatora na koncertach szkolnych. Ze
względu na słabe zdrowie chłopca rodzice nie zezwolili mu jednak na
dalszą edukację poza Śremem.
Dopiero po śmierci ojca w roku 1877 oraz po ukończeniu gimnazjum, Alfons
mógł wyjechać na studia do Berlina. Niestety, ze względu na brak
środków, naukę w konserwatorium przerwał po dwóch latach. Mając
niespełna 22 lata, w 1880 roku, z powodzeniem zdał egzamin do
Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych. Przed wysoką komisją, z dyrektorem
Joachimem na czele, grał swoje własne kompozycje. W dowód uznania za
znakomite wykonanie transponowanych w różnych tonacjach Fug z dzieła
Johanna Sebastiana Bacha „Das Wohltemperierte Klavier”, komisja
przyznała młodemu adeptowi sztuki stypendium w podwójnej wysokości,
wróżąc mu przyszłość drugiego Beethovena.
Studia kompozytorskie Szczerbiński odbywał pod kierunkiem dwóch
wybitnych wówczas nauczycieli, Edwarda Grella i Waldemara Bargiela. W
roku 1883 uzyskał absolutorium.
Po powrocie do kraju podjął pracę jako nauczyciel muzyki u hrabiego
Platera w Niekłaniu pod Radomiem. W tym pracowitym dla Szczerbińskiego
okresie powstało wiele kompozycji: sonaty, dzieła kameralne, pieśni na
głos i fortepian. Często też odwiedzał dom rodzinny w Śremie, dając przy
okazji koncerty.
W 1893 roku wyjechał do Krakowa z myślą o podjęciu pracy nauczyciela
muzyki dzieci z rodzin arystokratycznych. Uczniów miał wielu, jednak
jego ambicje pianisty i kompozytora nie zostały nadal zaspokojone. Po
odrzuceniu prośby o posadę w Konserwatorium Krakowskim, w obliczu
narastających kłopotów finansowych Szczerbiński coraz częściej myślał o
poświęceniu się całkowicie służbie Bożej. Przeor oo. redemptorystów –
ojciec Łubieński kilkakrotnie namawiał go do przyjęcia ślubów zakonnych.
Decydująca rozmowa miała się odbyć w Starym Sączu. Niestety, podczas
pobytu w tamtejszym hotelu Szczerbiński uległ zaczadzeniu. Z pomocą
przyszła mu jego siostra, która ciężko chorego Alfonsa zabrała do Śremu.
Tam, nie odzyskawszy już zdrowia, Alfons Szczerbiński zmarł 25 marca
1895 r. i został pochowany na miejscowym cmentarzu.
***
Oto jak twórczość Alfonsa Szczerbińskiego
charakteryzuje w „Dzienniku Poznańskim”, w numerze z marca 1932 roku, dr
K. Zieliński:
„Zapatrywania jego i skłonności były natury konserwatywnej. Taki
kierunek przybrał jego talent już podczas studiów przygotowawczych, w
czasie kiedy objął on wielką predylekcję dla dzieł Bacha oraz klasyków z
Haydnem i Mozartem na czele. Studia jego w Berlinie, pod kierownictwem
mistrzów, takich jak Bargiel i Grell, którzy byli reprezentantami
kierunku również konserwatywnego, mogły go tylko jeszcze bardziej
utwierdzić w tych przekonaniach. Twórczość jego posuwa się więc po linii
klasycznej. Szczególnie jego utwory, napisane w większych formach,
przypominają zupełnie mistrzów klasycznych. Nuta polska bardzo mało
występuje w jego dziełach. Możemy jej się dosłuchać w ustępach powolnych
jego sonat, jak również w drobnych utworach, gdzie występuje ona nieraz
w postaci rozlewnej, namiętnej melodyki. Przepełniony tym duchem polskim
jest jego Wielki Polonez, skomponowany na cześć rocznicy Konstytucji 3
Maja, który w twórczości Szczerbińskiego tworzy po prostu wyjątek, jako
utwór pełen polotu wirtuozowskiego, której to cechy jego inne kompozycje
fortepianowe w tej mierze nie mają. Tu wychodzi on już daleko poza ramy
klasycyzmu, poruszając się w kierunku wykreślonym przez Chopina i
Liszta”.
Duża część kompozycji została zniszczona w czasie I wojny światowej, a
wiele utworów pochodzących z ostatniego okresu twórczości spalił
prawdopodobnie sam kompozytor. Z zawieruchy wojennej lat 1939–1945,
dzięki staraniom bratanicy kompozytora, Marii Szczerbińskiej, ocalało
około 65 utworów, z tego 13 wydanych drukiem.
4 września 1931 r. Polskie Radio Poznań nadało audycję poświęconą
pamięci kompozytora. Utwory na fortepian wykonała bratanica kompozytora,
pianistka – Maria Szczerbińska.
Część pamiątek po stryju, które Maria Szczerbińska gromadziła przez całe
życie, zachowała się w zbiorach księży filipinów na Świętej Górze. Jej
bliskie kontakty z Klasztorem wynikały z faktu, że od 1945 do 1948 roku
oraz od 1955 do 1958 roku superiorem na Świętej Górze był brat Marii –
ksiądz Stanisław Szczerbiński, również rozmiłowany w muzyce swojego
stryja Alfonsa. Pani Maria Szczerbińska, przechowując pamiątki po
kompozytorze, pielęgnowała wielkie marzenie, by w przyszłości w Gostyniu
utworzyć muzeum poświęcone kompozytorowi.
WOJCIECH CZEMPLIK
* Opracowanie powstało w oparciu o zbiory Biblioteki Księży
Filipinów
na Świętej Górze oraz Biblioteki Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Nr 26, z dnia 2 lipca 2010 r.
<<
wstecz :: |
|